Skocz do zawartości
Fred73

Chce kupić Corrado

Rekomendowane odpowiedzi

Fred73    0

Witam, jestem tu nowym uczestnikiem. Chciałbym spełnić swoje marzenie i kupić Vw Corrado - znalazłem coś takiego, oczywiście mam świadomość potrzebnego  remontu, ale bardzo chętnie poczytam rad doświadczonych użytkowników - będę wdzięczny za każda opinie, co sądzicie o tym egzemplarzu ?   https://www.otomoto.pl/oferta/volkswagen-corrado-2-8vr6-klasyk-w-dobrym-stanie-dynamiczny-ID6zqADi.html#148dfa4991

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
AdEK    0

Witaj Fred,

 

Po kolei:

-  po pierwsze określ budżet na Corrado (ile jesteś wstanie przeznaczyć na zakup, naprawy, utrzymanie). Im lepsze auto kupisz, będziesz miał z nim mniej roboty.

Corrado to nie stare Porsche czy inne Ferrari...

BUDA - stan karoserii/ oryginalność to podstawa. Lakier kolejna bardzo ważna kwestia w dobie podejścia lakierników do tematu.

- jakie masz oczekiwania: stan ogólny, wersja silnikowa, wizja (oryginał czy planujesz modyfikacje), oczekiwania na przyszłość co do auta...

 

Z doświadczenia: remont remontowi nie równy, najczęściej na początku wydaje się, że wystarczy mały nakład prac, finansów i będzie ok, po czym mały remont staje się KOSZMAREM :P, pochłania spore sumy $$$, mija kilka lat i sprzedajesz wszystko za bezcen - dlatego też warto kupić sztukę w jak najlepszym stanie o ile myślisz o Corrado długoterminowo. 

Dobry plan, kalkulacja i konsekwencja to podstawa.

 

Egzemplarz, o który zapytałeś był oglądany przez jednego z doświadczonych klubowiczów, werdykt - ZDECYDOWANIE NIE WARTO.

Z samego ogłoszenia i po zdjęciach wynika: 1997r. - składak. Auto na pewno miało przygodę z przodu (jak poważną?): wymieniona szyba, maska w innym kolorze, przednie błotniki i zderzak przed liftowe, tylny po lift = mix. Po zdjęciach wymaga poprawek blacharskich, lakierowania raczej całości  - wedle oczekiwań. Znając życie do silnika, układu elektrycznego, zawieszenia też trzeba dołożyć.

Rozumiem, że cena kusi bo to NIBY VR, ale "remont" takiej sztuki, żeby wszystko w miarę było dobrze, miało ręce i nogi obstawiam 10k+ (może być nawet 25k+ zależnie od stanu silnika i reszty układów). To wszystko ma swoje lata i sypie się po kolei, nawet w tych najlepszych egzemplarzach. 

 

Tyle ode mnie na początek.

 

 

 

 

Edytowane przez AdEK

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Fred73    0

Wow, super bardzo bardzo dziękuje za te informacje-rozwiało to kilka moich wątpliwości, a opinia doświadczonego użytkownika bardzo cenna :).                               Co do reszty - zastanawiałem się nad tym aby na remont w tym przypadku przeznaczyć Ok 20 tys - ale nie wiem czy faktycznie byłoby wystarczająco z tym egzemplarzem ...                                             Pewnie będę szukał dalej, zależy mi na vr6, a jakie opinie na temat g60 ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
klinton    0

Zamiast przeznaczać 20tys. na remont kup egzemplarz za 20tys i nie będziesz żałował. (i tak później dołożysz kolejne 20, ale nie o tym teraz) z mojego doświadczenia: wejdź na stronę główną klubu (nie na forum) i znajdź tam zakładkę z różnicami przedlift kontra polift (na tym forum spotkasz się z określeniem ST - stary typ, NT - nowy typ) i zwracaj uwagę na kompletność danego modelu względem jego rocznika, czyli po prostu czy wszystko jest takie, jak powinno być. Poczytaj na ten temat i przejrzyj jeszcze raz ogłoszenie, które pokazałeś, a sam zrozumiesz dlaczego odradzamy Ci to auto.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
AdEK    0

Kolego, jeżeli zakładałeś (brałeś pod uwagę) 20kzł na remont + zakup TEGO powiedzmy za 7k, to daje nam 27k. Za tyle można dorwać już ori vr6 w fajnym stanie (nie drutowany ale zachowany), będzie dużo dużo mniej do roboty. Jak kupisz gruza, władujesz tyle kasy i będzie to wyremontowany gruz. Przy ewentualnej odsprzedaży nie odzyskasz nawet połowy tego co wsadziłbyś w TEN egzemplarz.

Pieniądze, które przeznaczysz to jedno, a ilość pracy (był by ogrom), czas to drugie i często zdajemy sobie sprawę z tego w trakcie.

 

Jeżeli lubisz i chcesz sobie dłubać przez kilka lat (bo to lubisz) to bierz takie auto i sobie działaj. Myślisz o Corrku długo terminowo - podstawa to aby był jak najbliżej oryginału by nie stracić za dużo przy odsprzedaży.

Myślę, iż za te ok 30k, za które kupiłbyś trupka i reszte wpakował w remont, znajdziesz ori vr6.

 

Vr6, G60 czy coś innego...

 

Wszystkie mają swoje lata i we wszystkich powoli sypie się to samo. Standardowe bolączki Corrado to szyberdach (uszkadzają się tzw. pieski), klamki (pękają dynksy otwierające zamek).

Z racji wieku, czego należy się spodziewać (wszystkiego) :P: urwanej linki maski, urwanej linki podnośnika szyby, słabego świecenia reflektorów (spadki napięć w instalacji, stan odbłyśników), porysowanej szyby czołowej, nie ścierających wycieraczek (ramiona), nie odbijającego ręcznego, nieszczelnej nagrzewnicy, problemów z ABS'em (pompa/ czujniki)..., ,.. można tak wymieniać długo. Ogólnie jak to w prawie 30 - latku.

 

WSZYSTKO zależy w jakim stanie kupisz, jak ktoś dbał (naprawiał co zepsute) i Ty będziesz dbał to myślę będziesz zadowolony niezależnie od wersji. Corrado daje naprawdę dużo radości z jazdy: takie seryjne jak i te zmodyfikowane (można napisać mały referat o tym co i dlaczego). Poza tym Corrado tym bardziej zadbane budzi spore zainteresowanie na drodze i nie tylko - właścicieli spotyka bardzo wiele przeróżnych przyjemnych sytuacji.

 

Vr6 (2.9 ABV, 2.8 US(AAA)), G60 (PG), 16V (1.8(KR), 2.0(9A)), 8V (2.0 2E/ADY).

Jeżeli chodzi o silnik, każda grupa (Vr, G60, 16V, 8V) oferuje odmienne charakterystyki - różne odczucia mocowe zależnie od obrotów. To jedna kwestia, kolejna to kwestia prowadzenia i tutaj podział jest prostszy: VR6 vs R4 - kwestia masy i ułożenia silników. Trzeba pojeździć VR6 jak i R4 żeby wiedzieć co nam odpowiada bo są to w mojej opinii bardzo odmienne odczucia w kwestii prowadzenia...

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, OskaR_i20 napisał:

 

Auto teraz widuję stojące na posesji pod chmurą, ciekawe czy bolączki po swapie u genowefy i inne były naprawione itd. Szczerze mówiąc gość nic prócz zmiany koloru felg + naklejki na szybie nic nie zrobił z tym autem (nie wliczam eksploatacji) , świrowanie na wsi i jeżdżenie na zloty gotowym autem. Dochodziły mnie słuchy, że gość ma 2lewe łapy do przeróbek, napraw itp.  Wycinek z rozmowy z Lazarem, miałem brać ten samochód ale niestety monety były potrzebne na inne cele.

 

Jeśli chodzi o to co jest do roboty:

w Genowefie podczas swapa rozpieli alarm i centralny zamek, trzeba by to podłączyć. Oprócz tego na el. szybach jest caly czas prąd byc moze przekaźnik jest walniety ja nie mam czasu nawet tych pierdół sprawdzić...
kabel do wzmacniacza jest krótki i trzeba by zarobić koncowke bo sie wypina.

Ktoras cewka czasami przerywa (na zimnym jak jest wilgotno) to jest zmora tych silnikow, juz dwie wymienilem. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Baranek    0

Siemanko Fred, mam kolegę, który ma fajną sztukę VR6 z Szwajcarii na sprzedaż, napisałem do Ciebie na priv sprawdź wiadomość to rozwiniemy temat :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Rafal    0

Szukaj jak najlepszego egzemplarza za granicą. Jak Ci brakuje kasy, poczekaj, dozbieraj i dopiero kup. I im mniej poprzerabiany - tym lepiej.

Ja bym teraz tak zrobił, gdybym miał kupić Corrado :) (zrobiłem tak wiele, wiele lat temu i do dziś jestem zadowolony).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

By korzystać z forum musisz się zgodzić z zasadami: Warunki użytkowania.